Chyba każdy z nas o czymś marzył, ale z jakichś powodów zrezygnował z tych planów. Poznaj Sandrę i Adama – ludzi, którzy nie boją się marzyć, głośno mówić o tych marzeniach oraz je realizować.

Przybliżcie nam, jakie marzenia chcecie realizować?

S: Jakiś czas temu odkryliśmy, jak ogromną radość dają nam podróże. Zaczęło się od jednego lotu, a jak na razie skończyło się na 220. Zwiedziliśmy 55 krajów na 4 kontynentach w ciągu 2 lat. Zrobiliśmy z tego pewien projekt i nazwaliśmy go: „Cały świat w 10 lat”. Poza tym marzeń mamy bardzo dużo. Co chwilę wpada nam do głowy, coś, co chcielibyśmy zrobić… Kluczowe znaczenie mają jednak pieniądze.

A: Tak, kilka lat temu natknąłem się na termin wolność finansowa. Niesamowicie mi się spodobał, więc obiecałem sobie, że w końcu stanę się całkowicie niezależny. Chcemy nie martwić się już o finanse, wejść w biznes oraz tworzyć wartościowe produkty i usługi.

Wspomnieliście o podróżach. Odwiedzenie 55 krajów naprawdę robi wrażenie. Czy moglibyście o tym więcej opowiedzieć? Od czego zaczęła się Wasza przygoda?

A: Sandra kiedyś powiedziała, że ma kuzynkę w Niemczech i bardzo chciałaby do niej pojechać. Zacząłem więc szukać jakichś lotów i tak to się zaczęło. Na początku podróżowaliśmy raz lub dwa razy w miesiącu, później zacząłem kupować bilety jak szalony, czasem nie mówiąc nawet o tym Sandrze…

S: Wszystko za sprawą Adama. To on zaraził mnie podróżowaniem. Na początku sceptycznie do tego podchodziłam. Myślałam, że będziemy jedynie jeździć od czasu do czasu. Jednak bardzo się myliłam. Potem przylatywaliśmy do Polski tylko na kilka dni w miesiącu, by przepakować rzeczy i ruszać dalej.

Büchenbeuren, Niemcy

Dla wielu osób odwiedzenie tylu państw wydaje się nieosiągalne, zwłaszcza pod względem finansowym. Jak Wam się to udało?

A: Szukaliśmy sposobów, żeby maksymalnie zminimalizować koszty. Są pewne książki,   portale, które mogą być w tym pomocne. Jeśli się dobrze postarasz możesz wyszukać lot nawet za darmo. Jednak trzeba trochę pracy włożyć. Sandra wie, jak siedziałem całe dnie i noce i szukałem jakichś lotów, ale opłaciło się. Potem pojawia się kwestia znalezienia noclgu.

Właśnie, lot to dopiero początek. Czy z noclegami jest trudniej? Jakie macie na to sposoby?

A: Rozglądanie się za noclegami też zajmuje sporo czasu. Czasem od ceny ważniejsza jest lokalizacja. Może się okazać, że bardziej opłacalny będzie droższy hotel w centrum, niż tańszy na obrzeżach, a to ze względu na koszty dojazdu do atrakcji. Trzeba rozglądać się za kodami rabatowymi, być członkiem programów lojalnościowych i śledzić strony publikujące promocje. Zawsze zostaje też namiot, z którego nie raz skorzystaliśmy.

Budapeszt, Węgry

Środkiem do Waszego celu ma być założenie własnej działalności, która pozwoli być Wam bardziej niezależnymi. Co to za działalność?

A: Naszym pomysłem na pierwszą działalność jest firma sprzątająca. Zapytałem kiedyś Sandry w czym jest dobra. Powiedziała, że zna się na sprzątaniu. Tam gdzie jedni nie widzą nic, inni dostrzegą życiową szansę. A najlepiej w biznesie wykorzystać to, na czym już się znamy. Jesteśmy zdania, że w każdej branży jest miejsce dla nowej firmy.

Nie ukrywam, że gdy opowiadaliście o realizacji swoich marzeń, związanych z podróżami, pomyślałam, że właśnie z tego moglibyście zrobić biznes. Dlaczego akurat firma sprzątająca?

S: Może dlatego, że ja sama bardzo lubię sprzątać. Pomyślałam: „dlaczego nie”? Oczywiście firma sprzątająca to nie wszystko, co chcemy robić. Mamy bardzo dużo pomysłów. Chcielibyśmy kiedyś otworzyć kawiarnię, mieć własną sieć hoteli. Myślimy, że prędzej czy później nasze marzenia się spełnią.

A: Usługi takie zaspokajają bardzo ważną potrzebę. Wystarczy rozejrzeć się po własnym domu, by stwierdzić, że to prawda. Nie jest to jedyna rzecz, na której chcemy się skupić. Pragniemy działać w wielu różnych branżach. Być drugim Bransonem? Powiem jak Sandra: „dlaczego nie”?

Co powiedzielibyście osobie, która w głowie ma pełno marzeń, ale z jakichś powodów boi się postawić ten pierwszy krok?

A: Proponowałbym te marzenia zapisać i mówić o nich. Znaleźć osoby, które myślą podobnie i przy ich wsparciu zabrać się do działania.

S: Ja powiedziałabym tyle: po prostu spróbuj!

Hobart, Australia

 

 

Wykorzystane w wywiadzie fotografie pochodzą z prywatnego archiwum Sandry i Adama. Kopiowanie oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawa o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 Nr 43 poz. 170

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *